Pracodawcy nie oszczędzają na zdrowiu

Pracodawcy nie oszczędzają na zdrowiu

10 listopada, 2022 0 przez Redaktor
  • Ceny usług lekarskich wzrosły o 16,4% od września zeszłego roku.
  • W efekcie rośnie więc średnia cena grupowych polis zdrowotnych i abonamentów medycznych, ale mimo to przedsiębiorcy nie wycofują się z oferowania ich swoim pracownikom.
  • Dostęp do prywatnej opieki lekarskiej za pośrednictwem pracodawcy jest korzystnym rozwiązaniem – składki za ubezpieczenie zdrowotne czy abonament medyczny w umowie grupowej są o kilkadziesiąt procent niższe w porównaniu z umowami indywidualnymi.

Główny Urząd Statystyczny co miesiąc publikuje wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych. Wśród nich są też koszty świadczeń medycznych. Według danych z września wzrosły one o kilkanaście procent w ciągu roku. Ceny usług lekarskich poszły w górę o 16,4%, stomatologicznych wzrosły o 16,7%, a usługi szpitalne i sanatoryjne są droższe o 13,9%. W obszarze zdrowia najmniej wzrosły koszty wyrobów farmaceutycznych – jedynie o 3,4%. Trzeba jednak pamiętać, że to dane uśrednione, więc w jednostkowych przypadkach mogą to być skoki nawet o kilkadziesiąt procent. Ten trend przekłada się oczywiście również na cenę grupowych ubezpieczeń zdrowotnych, do których dostęp zapewniają pracownikom pracodawcy. To istotne, ponieważ prywatna opieka medyczna nadal jest najbardziej pożądanym benefitem pracowniczym. Jak na te zmiany cen reagują pracodawcy?

W efekcie średnia cena ubezpieczeń zdrowotnych i abonamentów medycznych wzrosła o kilkanaście procent rok do roku. Jednak pracodawcy nie wycofują się z oferowania dodatkowej ochrony zatrudnionym. Wręcz przeciwnie, coraz więcej przedsiębiorców poszerza zakres ubezpieczeń pracowniczych. Nie tylko zdrowotnych, ale i na życie, które mogą uwzględniać w swoim zakresie także wsparcie finansowe w razie poważnego zachorowania czy konsultacje z zagranicznymi ekspertami medycznymi, żeby uzyskać drugą opinię lekarską. Co więcej, polisą „pracowniczą” można objąć również najbliższych – mówi Tomasz Kaniewski, Dyrektor Biura Ubezpieczeń na Życie EIB SA.

Jakie ubezpieczenia oferują pracodawcy?

W ramach umów grupowych pracodawcy dają pracownikom możliwość skorzystania z ubezpieczeń zdrowotnych i na życie. Jakie korzyści zapewniają te polisy?

  • ubezpieczenia zdrowotne – umożliwiają dostęp do prywatnych placówek medycznych, czyli konsultacji lekarskich, w tym specjalistycznych, oraz do badań laboratoryjnych i diagnostycznych. Oferty poszczególnych ubezpieczycieli różnią się między sobą zazwyczaj zakresem świadczeń, limitami wizyt i badań oraz liczbą placówek, w których można skorzystać z pomocy.
  • ubezpieczenia na życie – oprócz zabezpieczenia finansowego najbliższych ubezpieczonego w razie jego śmierci, polisy te mogą być rozszerzone także o różne dodatkowe świadczenia. Z czego pracodawcy chętnie korzystają. Do najpopularniejszych należą wsparcie w razie poważnego zachorowania, utraty zdolności do pracy, a także NNW (następstwo nieszczęśliwych wypadków).

Podejście pracodawców do zakresu oferowanych pracownikom ubezpieczeń sukcesywnie się zmienia na plus. Rośnie świadomość zarówno przedsiębiorców, jak i pracowników, dotycząca korzyści z szerokiego, przydatnego ubezpieczenia. Przykładowo, w przypadku ubezpieczeń zdrowotnych częściej niż wcześniej wybierają wyższe warianty polisy, obejmujące więcej świadczeń, a także uwzględniają w nich interwencje psychiatryczne i psychologiczne. Z kolei w zakresie ubezpieczeń na życie sięgają również po mniej standardowe rozwiązania jak ubezpieczenie dochodu, które zapewnia comiesięczną wypłatę do momentu powrotu ubezpieczonego do zdrowia – dodaje Tomasz Kaniewski z EIB SA.

Z ubezpieczenia pracowniczego może korzystać cała rodzina

Ważnym elementem, który też już jest stosowany powszechnie przez pracodawców, jest możliwość dopisania do umowy ubezpieczenia najbliższych pracownika. Najczęściej są to małżonkowie, partnerzy życiowi oraz dzieci. Zdarzają się jednak również sytuacje, gdy pracownicy chcą uwzględnić w ochronie także swoich rodziców. Jest to rzadziej spotykane zjawisko, ale w pełni do zrealizowania. Wszystko zależy od indywidualnych negocjacji z ubezpieczycielem.

Warto jeszcze wspomnieć sposób opłacania składki za ubezpieczenia grupowe. Może to zapewniać pracodawca, ale część z nich dzieli się tymi kosztami z pracownikami lub zostawia to zupełnie po ich stronie. W tej sytuacji przedsiębiorca jest jedynie organizatorem umowy ubezpieczenia i negocjatorem warunków polisy, zazwyczaj wspólnie z pracownikami. Jednak nawet ten ostatni wariant jest atrakcyjny dla pracowników, ponieważ ubezpieczenia grupowe co do zasady oferują niższą składkę niż polisy indywidualne, a często również i zakres ochrony. Wszystko dzięki efektowi skali – im więcej osób w grupie tym korzystniejsza kalkulacja ryzyka, a więc i niższa cena – mówi Tomasz Kaniewski z EIB SA.

Ubezpieczenia nadal najbardziej pożądanym benefitem

Według sierpniowego Monitora Rynku Pracy wydawanego cyklicznie przez Randstad wynika, że najbardziej pożądanymi benefitami pracowniczymi są dostęp do prywatnej opieki zdrowotnej (49% wskazań) oraz ubezpieczenia na życie (37%)[1]. Co więcej, są one również postrzegane jako jedne z najatrakcyjniejszych – ubezpieczenia na życie wymieniło w tym kontekście 33% respondentów, a prywatną opiekę zdrowotną 23%.

Źródło: EIB SA.


[1] Monitor Rynku Pracy. Wyniki 48. edycji badania. Instytut Badawczy Randstad, 2 sierpnia 2022 r.

Zdrowie w Polsce

Dzięki pandemii koronawirusa branża medyczna ogromnie zyskała na znaczeniu. Można powiedzieć, że sektor ten świetnie wykorzystał szansę, która się przed nim w tej niezwykle trudnej sytuacji pojawiła. To jednak nie koniec. Dziś przed branżą medyczną roztaczają się obecnie fantastyczne perspektywy. Sektor ten jest obecnie w fazie poważnych przemian, w coraz większym stopniu pojawiają się w jego ramach innowacje produktowe czy nowe technologie, co oczywiście jest bardzo korzystne dla inwestorów.

Wiele rozwiązań, które w czasie pandemii COVID-19 weszły na stałe do głównego nurtu w świecie medycyny, takich jak choćby teleporady, będą cały czas się rozwijać i zyskiwać na znaczeniu. Firmy dostarczające na rynek takie innowacyjne rozwiązania dla branży ochrony zdrowia mają zatem szansę na wysoki i stabilny wzrost w przyszłości.

Co więcej, nie wolno zapominać, że medycyna jest branżą, której potrzebuje każdy człowiek – bez względu na to, gdzie mieszka, ile ma lat, jakiej jest płci i jaki zawód wykonuje. Ten aspekt nigdy się nie zmieni i z tego powodu branża medyczna po prostu musi się ciągle rozwijać – zwłaszcza w sektorze prywatnym.

Dojrzałość cyfrowa Polaków rośnie coraz szybciej, a wraz z nią zmieniają się ich wymagania odnośnie jakości i sposobu świadczenia usług medycznych. Pojawia się nowy rodzaj cyfrowych pacjentów, którym nie wystarcza opieka publicznej służby zdrowia, działającej w tradycyjny, offline’owy sposób i lekceważącej doświadczenia pacjentów.

Najmniej zadowolone są osoby młode (do 34 lat), wykształcone, mieszkające w dużych miastach i zarabiając powyżej 3 tys. złotych miesięcznie. Równocześnie ta sama grupa najliczniej reprezentuje klientów prywatnych placówek medycznych. Wśród powodów, dla których wybierają świadczenia spoza NFZ, wskazują:

  • krótszy czas oczekiwania na usługę (74%),
  • lepiej wykwalifikowany personel (22%),
  • bardziej zaangażowanych specjalistów (21%),
  • dogodne godziny, terminy wizyt oraz lokalizację (19%),
  • możliwość załatwienia wszystkiego przy jednej wizycie (18%),
  • brak opóźnień i kolejek (14%),
  • wyższy poziom życzliwości personelu (12%),
  • lepszy komfort leczenia (12%).

Rośnie zatem grupa pacjentów, którzy wybierają usługi medyczne na podstawie doświadczeń płynących z całego procesu leczenia (Patient Experience), a nie wyłącznie ich ceny. Aby przyciągnąć do siebie takie osoby trzeba zbudować system skoncentrowany na pacjencie - jego problemach, potrzebach i zadowoleniu z leczenia. 

Technologia daje ogromne możliwości w zakresie poprawiania jakości doświadczeń pacjentów. Zwłaszcza że Polacy są otwarci na cyfrowe innowacje i oczekują swobodnego dostępu do usług medycznych. Chcą umawiać się na wizytę lekarską z taką samą łatwością, z jaką zapisują się do fryzjera, otwierają konto w banku, czy kupują karnet na siłownię. Chętnie korzystają z rozwiązań samoobsługowych, jak internetowe portale pacjenta czy chatboty. 

Wykorzystują to prywatne placówki, które mają świadomość zmian zachodzących w postawach pacjentów i bacznie obserwują trendy. Centrum Medyczne CMP zdecydowało się uruchomić Wirtualnego Konsultanta — narzędzie do automatycznej rejestracji wizyt, posługujące się algorytmem sztucznej inteligencji. Dzięki wprowadzonej innowacji udało się zmniejszyć obciążenie infolinii o 30% w niespełna 2 miesiące. Badanie NPS wykazało, że rekordowa ilość pacjentów (82%) oceniła kontakt z infolinią jako dobry lub bardzo dobry. Wdrożenie Wirtualnego Konsultanta wpłynęło również pozytywnie na komfort i satysfakcję pracowników. 

Problemy z brakami kadrowymi wśród specjalistów i personelu pomocniczego przekładają się na niską dostępność usług medycznych. Jest to jeden z najgorzej ocenianych aspektów funkcjonowania służby zdrowia. Według badań CBOS aż 82% Polaków uważa, że ciężko jest umówić się na wizytę u specjalisty, a 71% negatywnie ocenia dostępność personelu w szpitalach.

Problem ten pogłębia biurokratyzacja placówek medycznych. Według raportu NIK lekarze poświęcają 33% swojego czasu na wypełnianie dokumentacji medycznej i inne czynności administracyjne podczas wizyty stacjonarnej i aż 43% podczas teleporady.

Pierwszym krokiem w zwiększaniu dostępności personelu medycznego powinno być zatem efektywne wykorzystanie czasu już zatrudnionych specjalistów. Można to zrobić np. przez:

  • stosowanie podejścia digital first wobec pacjentów, zgodnie z którym pierwszy wywiad medyczny przeprowadza się zdalnie, by ocenić konieczność skierowania na wizytę osobistą,
  • integracje systemów informatycznych (np. z narzędziami do obsługi diagnostyki laboratoryjnej i obrazowej), 
  • automatyzację przepływu informacji pomiędzy poszczególnymi placówkami, co usprawni podejmowanie decyzji o leczeniu,
  • cyfryzację procesów administracyjnych (prowadzenie rejestrów elektronicznej dokumentacji medycznej),
  • wdrożenie systemów do automatyzacji rejestracji wizyt, które m.in. przypominają pacjentom o terminie konsultacji i zmniejszają liczbę „okienek” w grafikach lekarzy.

Każda automatyzacja, która pozwala odciążyć personel medyczny od żmudnych i powtarzalnych zadań, przekłada się na większą dostępność usług, wyższy poziom satysfakcji pacjentów i lepsze doświadczenia samych medyków. Ten ostatni aspekt jest szczególnie istotny w kontekście zmniejszania braków kadrowych i zachęcania wykwalifikowanych specjalistów do pracy w polskich firmach.