Praca w dolnośląskim – jakie zawody są poszukiwane w dużych miastach?

Praca w dolnośląskim – jakie zawody są poszukiwane w dużych miastach?

27 kwietnia, 2023 0 przez Redaktor

Obecnie bezrobocie w Polsce oscyluje na poziomie ok. 5 procent – wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Jakie zawody są pożądane? Gdzie mieszkańcy województwa dolnośląskiego mogą znaleźć zatrudnienie? Jakie branże są na topie? Sprawdziliśmy 10 największych miast w regionie i zweryfikowaliśmy, jakie branże potrzebują rąk do pracy.

Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w Polsce jest obecnie ok. 857 tysięcy osób, które pozostają bez zatrudnienia, a dokładna stopa bezrobocia wynosi 5,5 proc. W województwie dolnośląskim pracy nie ma 56,9 tysiąca osób, co oznacza bezrobocie na poziomie 4,7 proc. – czyli poniżej średniej krajowej. Wskaźniki te są różne w zależności od regionu.

Gdzie najtrudniej znaleźć pracę?

Najwyższa stopa bezrobocia w województwie dolnośląskim jest notowana w powiatach: jaworskim – 11 proc., kłodzkim – 12,2 proc., złotoryjskim – 14,9 proc., wołowskim – 12 proc., wałbrzyskim – 13,2 proc., strzelińskim – 11,5 proc. oraz górowskim – tutaj stopa bezrobocia wynosi ponad 16 proc. A gdzie jest najmniejsze bezrobocie w dolnośląskim? W mieście Wrocław. Tutaj jedynie 1,6 proc. osób pozostaje bez pracy. Optymistyczne dane dotyczą także powiatu bolesławieckiego – 3,6 proc. oraz lubińskiego – 4,1 proc.

Jakie ogłoszenia są dostępne w sieci?

Na jednym z popularnych portali z ogłoszeniami o pracę sprawdziliśmy, w jakich branżach najłatwiej znaleźć zatrudnienie. Wybraliśmy 10 największych miast w województwie dolnośląskim. W jakich obszarach poszukuje się tam najwięcej pracowników?

1. Wrocław – gastronomia, sprzedaż, prace sezonowe.

2. Wałbrzych – produkcja, prace sezonowe, sprzedaż.

3. Jelenia Góra – gastronomia, sprzedaż, prace sezonowe.

4. Legnica – gastronomia, prace sezonowe, praca w charakterze kierowcy.

5. Lubin – gastronomia, sprzedaż, prace sezonowe.

6. Głogów – prace sezonowe, produkcja, służba zdrowia.

7. Świdnica – produkcja, sprzedaż, prace sezonowe.

8. Bolesławiec – gastronomia, prace sezonowe, sprzedaż.

9. Oleśnica – produkcja, usługi remontowe, administracja.

10. Oława – produkcja, usługi remontowe, gastronomia.

Jakie wnioski wynikają z powyższej analizy? Sektory, które najczęściej borykają się z brakiem rąk do pracy w regionie dolnośląskim to gastronomia, produkcja i sprzedaż. Na braki kadrowe narzeka także sektor prac dorywczych, np. odśnieżanie, zbieranie liści czy zbiory owoców i warzyw.

Firmy mają problemy ze znalezieniem pracowników

Joanna Hoc-Kopiej, właścicielka Dworu Korona Karkonoszy – obiektu, w którym organizowane są wesela, imprezy integracyjne, wyjazdy służbowe, a także miejsca, w którym działa restauracja – przyznaje, że w regionie dolnośląskim trudno o pracownika. Być może nie wszyscy zdają sobie sprawę z charakteru pracy w gastronomii, która ma wiele zalet.

 – Jedną z nich są godziwe zarobki. – mówi Hoc-Kopiej. – Ponadto praca w gastronomii jest wdzięczna i można ją swobodnie pogodzić z obowiązkami domowymi, ponieważ pracujemy w różne dni i w różnych godzinach.

Mediana zarobków w gastronomii wynosi 3 770 złotych brutto, jednak co czwarty pracownik zarabia więcej niż 4540 złotych brutto. Warto dodać, że zatrudnieni mogą liczyć także na napiwki.

Zdrowie w Polsce

W ubiegłym roku branża medyczna ogromnie zyskała na znaczeniu. Ze względu na pandemię koronawirusa, sektor ten stał się pierwszoplanową postacią na największych światowych rynkach kapitałowych. Co więcej, ten trend cały czas trwa. Nic dziwnego, ponieważ cały czas mamy do czynienia z branżą o fantastycznych perspektywach, związanych z ciągłym rozwojem nowych technologii, nowych metod leczenia oraz postępującą cyfryzacją, w tym wprowadzaniem rozwiązań w zakresie e-zdrowia. Przodują w tym firmy prywatne, które są pionierami we wprowadzaniu nowoczesnych narzędzi ułatwiających stawianie diagnozy oraz leczenie i wpływających na podnoszenie jakości oferowanych świadczeń.

Wprowadzanie nowoczesnych technologii w branży medycznej w ogromnym stopniu przyspieszyła pandemia COVID-19. Wprowadzony lockdown podczas jej pierwszych tygodni wprost wymusił realizowanie na szerszą skalę świadczeń zdrowotnych za pomocą narzędzi zdalnych – i to nie tylko tradycyjnych rozmów telefonicznych, ale także czatów czy wideorozmów, często z wykorzystaniem narzędzi umożliwiających również badanie pacjenta “na odległość”.

W efekcie już dziś telemedycyna to forma świadczenia usług medycznych i opieki zdrowotnej łącząca w sobie elementy telekomunikacji, informatyki oraz medycyny. Dzięki wykorzystaniu nowych technologii pozwala ona przełamywać geograficzne bariery i wymieniać specjalistyczne informacje. Umożliwia także oczywiście przeprowadzenie diagnozy na odległość, i to właśnie jest jej najczęstszym zastosowaniem.

Idea telemedycyny została przygotowana przede wszystkim z myślą o osobach, których stan bądź możliwości pojawienia się na zwykłej wizycie w gabinecie są ograniczone. Jednak szybko okazało się, że z dobrodziejstwa e-wizyty mogą skorzystać wszyscy, bo wiele problemów zdrowotnych nie wymaga wizyty i osobistego zbadania przez lekarza. Teleporady są szczególnie rekomendowane w prostych i częstych zachorowaniach, takich jak infekcje górnych dróg oddechowych czy alergie sezonowe lub skórne, lecz mają również zastosowanie do postawienia wstępnego rozpoznania i zlecenia badań przed wizytą u specjalisty, a nawet jako forma kontroli leczenia, przepisania recepty i w wielu innych sytuacjach u chorych przewlekle. Czyli w praktyce można stwierdzić, że telemedycyna jest dla każdego.

W ubiegłym roku branża medyczna ogromnie zyskała na znaczeniu. Ze względu na pandemię koronawirusa, sektor ten stał się pierwszoplanową postacią na największych światowych rynkach kapitałowych. Co więcej, ten trend cały czas trwa. Nic dziwnego, ponieważ cały czas mamy do czynienia z branżą o fantastycznych perspektywach, związanych z ciągłym rozwojem nowych technologii, nowych metod leczenia oraz postępującą cyfryzacją, w tym wprowadzaniem rozwiązań w zakresie e-zdrowia. Przodują w tym firmy prywatne, które są pionierami we wprowadzaniu nowoczesnych narzędzi ułatwiających stawianie diagnozy oraz leczenie i wpływających na podnoszenie jakości oferowanych świadczeń.

Wprowadzanie nowoczesnych technologii w branży medycznej w ogromnym stopniu przyspieszyła pandemia COVID-19. Wprowadzony lockdown podczas jej pierwszych tygodni wprost wymusił realizowanie na szerszą skalę świadczeń zdrowotnych za pomocą narzędzi zdalnych – i to nie tylko tradycyjnych rozmów telefonicznych, ale także czatów czy wideorozmów, często z wykorzystaniem narzędzi umożliwiających również badanie pacjenta “na odległość”.

W efekcie już dziś telemedycyna to forma świadczenia usług medycznych i opieki zdrowotnej łącząca w sobie elementy telekomunikacji, informatyki oraz medycyny. Dzięki wykorzystaniu nowych technologii pozwala ona przełamywać geograficzne bariery i wymieniać specjalistyczne informacje. Umożliwia także oczywiście przeprowadzenie diagnozy na odległość, i to właśnie jest jej najczęstszym zastosowaniem.

Idea telemedycyny została przygotowana przede wszystkim z myślą o osobach, których stan bądź możliwości pojawienia się na zwykłej wizycie w gabinecie są ograniczone. Jednak szybko okazało się, że z dobrodziejstwa e-wizyty mogą skorzystać wszyscy, bo wiele problemów zdrowotnych nie wymaga wizyty i osobistego zbadania przez lekarza. Teleporady są szczególnie rekomendowane w prostych i częstych zachorowaniach, takich jak infekcje górnych dróg oddechowych czy alergie sezonowe lub skórne, lecz mają również zastosowanie do postawienia wstępnego rozpoznania i zlecenia badań przed wizytą u specjalisty, a nawet jako forma kontroli leczenia, przepisania recepty i w wielu innych sytuacjach u chorych przewlekle. Czyli w praktyce można stwierdzić, że telemedycyna jest dla każdego.

Problemy z brakami kadrowymi wśród specjalistów i personelu pomocniczego przekładają się na niską dostępność usług medycznych. Jest to jeden z najgorzej ocenianych aspektów funkcjonowania służby zdrowia. Według badań CBOS aż 82% Polaków uważa, że ciężko jest umówić się na wizytę u specjalisty, a 71% negatywnie ocenia dostępność personelu w szpitalach.

Problem ten pogłębia biurokratyzacja placówek medycznych. Według raportu NIK lekarze poświęcają 33% swojego czasu na wypełnianie dokumentacji medycznej i inne czynności administracyjne podczas wizyty stacjonarnej i aż 43% podczas teleporady.

Pierwszym krokiem w zwiększaniu dostępności personelu medycznego powinno być zatem efektywne wykorzystanie czasu już zatrudnionych specjalistów. Można to zrobić np. przez:

  • stosowanie podejścia digital first wobec pacjentów, zgodnie z którym pierwszy wywiad medyczny przeprowadza się zdalnie, by ocenić konieczność skierowania na wizytę osobistą,
  • integracje systemów informatycznych (np. z narzędziami do obsługi diagnostyki laboratoryjnej i obrazowej), 
  • automatyzację przepływu informacji pomiędzy poszczególnymi placówkami, co usprawni podejmowanie decyzji o leczeniu,
  • cyfryzację procesów administracyjnych (prowadzenie rejestrów elektronicznej dokumentacji medycznej),
  • wdrożenie systemów do automatyzacji rejestracji wizyt, które m.in. przypominają pacjentom o terminie konsultacji i zmniejszają liczbę „okienek” w grafikach lekarzy.

Każda automatyzacja, która pozwala odciążyć personel medyczny od żmudnych i powtarzalnych zadań, przekłada się na większą dostępność usług, wyższy poziom satysfakcji pacjentów i lepsze doświadczenia samych medyków. Ten ostatni aspekt jest szczególnie istotny w kontekście zmniejszania braków kadrowych i zachęcania wykwalifikowanych specjalistów do pracy w polskich firmach. 

Ciekawostka tygodnia:

Work-life balance (bilans między pracą a życiem prywatnym) to koncepcja, która odnosi się do równoważenia czasu i wysiłku poświęconego pracy zawodowej z czasem przeznaczonym na życie osobiste, rodzinną i rekreację. To dążenie do harmonijnego pogodzenia wymagań związanych z pracą z potrzebami związanymi z życiem prywatnym. Osiągnięcie odpowiedniego work-life balance jest kluczowe dla zachowania zdrowia psychicznego, fizycznego i społecznego.

Elementy składające się na work-life balance obejmują:

  1. Praca zawodowa: Wymagań związanych z pracą, takich jak czas przebywania w miejscu pracy, obowiązki zawodowe i poziom zaangażowania w pracę.
  2. Życie prywatne: Obejmuje to czas spędzany z rodziną, przyjaciółmi, wypoczynek, hobby i inne czynności związane z życiem poza sferą zawodową.

Zachowanie równowagi między pracą a życiem prywatnym jest istotne dla utrzymania dobrej jakości życia. Osoby, które skupiają się wyłącznie na pracy, mogą doświadczać wypalenia zawodowego, problemów zdrowotnych i trudności w relacjach rodzinnych. Z drugiej strony, ignorowanie obowiązków zawodowych może prowadzić do problemów finansowych i zawodowych.

Istnieje wiele strategii i praktyk, które mogą pomóc w osiągnięciu lepszego work-life balance, takie jak ustalanie klarownych granic między pracą a życiem prywatnym, planowanie czasu wolnego, umiejętne zarządzanie czasem, delegowanie zadań oraz rozwijanie zdolności radzenia sobie ze stresem i presją zawodową. Równowaga ta może być zmienna i zależy od indywidualnych preferencji, celów życiowych oraz zmieniających się okoliczności zawodowych i osobistych.