4 lutego – Światowy Dzień Walki z Rakiem

4 lutego – Światowy Dzień Walki z Rakiem

29 lutego, 2024 0 przez Redaktor

Krajowy Rejestr Nowotworów podaje, że na raka choruje około 1,17 miliona osób w Polsce. Każdego roku diagnozę otrzymuje nawet 170 tys. Polek i Polaków[1], dlatego w ostatnich latach najwięcej, bo aż 38% wszystkich badań klinicznych prowadzonych jest właśnie w obszarze onkologii. Dzięki badaniom klinicznym pojawiają się nowe terapie i leki, które sprawiają, że nowotwór staje się chorobą przewlekłą, a nie wyrokiem. Jednocześnie obserwujemy poprawę rokowań w leczeniu radykalnym, czyli z intencją wyleczenia.

Globalna sytuacja onkologiczna

Choroby onkologiczne zajmują 2. miejsce na świecie pod względem śmiertelności. Powodują nawet do 26% wszystkich zgonów. Do najbardziej śmiertelnych pod względem całkowitej liczby zgodnów należą rak płuca, piersi, jelita grubego i prostaty, natomiast pod względem złego rokowania mówimy tu o chociażby o glejakach i raku trzustki. A to jedynie część spośród ponad 200 sklasyfikowanych nowotworów.

Prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwór wzrasta wraz z wiekiem, jednak należy pamiętać, że choroby onkologiczne stały się także dominującą przyczyną zgonów u osób młodych i w średnim wieku. U kobiet w wieku 20-44 lat odpowiadają one za około 1/3 przedwczesnych zgonów i około 50% w grupie kobiet w wieku 45-64 lat. Wśród mężczyzn w wieku średnim nowotwory odpowiadają za około 1/3 zgonów.

Kultura profilaktyki

Chociaż dysponujemy coraz lepszymi narzędziami diagnostycznymi, do których mamy coraz szerszy dostęp, nie brakuje również akcji świadomościowych, to wciąż mamy stosunkowo niską kulturę profilaktyki i przeciwdziałania nowotworom – zauważa lek. Marek Kotlarski onkolog, specjalista onkologii klinicznej Centrum Medycznego Pratia Poznań. – Badamy się za rzadko w obawie, “że coś się znajdzie”. Zwłaszcza wśród młodych osób nowotwory są wykrywane zupełnie przypadkiem, przy okazji innych badań lub dolegliwości.

Wśród często wskazywanych czynników zachorowania należy nieodpowiednia dieta (nadmiar białka i  tłuszczu, szczególnie pochodzenia zwierzęcego, niedobór warzyw i owoców, dużo wysokoprzetworzonej żywności oraz cukrów i soli), brak aktywności fizycznej, słaba jakość powietrza oraz przede wszystkim nadużywanie alkoholu i palenie tytoniu.

To ostatnie jest szczególnie niebezpieczne i przyczynia się do ogromnej ilości zachorowań – podkreśla lek. Marek Kotlarski. – gdyby nie papierosy, to zapadalność na raka płuca byłaby o 90% niższa, a my lekarze nie musielibyśmy nic robić. Trujemy się na własne życzenie.

Jak wykazują badania, profilaktyka onkologiczna powinna być dużo bardziej rozpowszechniona, a wiele badań profilaktycznych warto wykonywać przynajmniej raz na dwa lata. Im wcześniej wykryjemy nowotwór i szybciej zaczniemy leczenie, tym większe mamy szanse na wyzdrowienie.

Innowacyjne terapie onkologiczne

Dziś sytuacja pacjentów onkologicznych wygląda bezsprzecznie lepiej niż jeszcze 20 lat temu. To właśnie w tamtym czasie zaczęły coraz częściej pojawiać się nowe rodzaje terapii. Obok standardowo stosowanej chemioterapii upowszechniły się nowe leki biologiczne, takie jak inhibitory kinaz, czyli tzw. leczenie celowane oraz immunoterapia.

Postęp, który dzieje się w medycynie sprawia, że leczenie mamy coraz bardziej spersonalizowane – tłumaczy lek. Marek Kotlarski, onkolog, specjalista onkologii klinicznej Centrum Medycznego Pratia Poznań. – Odeszliśmy już od stosowania chemioterapii, a na wszystkie nowotwory mamy dostępne coraz bardziej specjalistyczne terapie, które są w stanie uwzględniać nie tylko rodzaj nowotworu (rak nerki, płuca, piersi itd.), ale nawet jego przyczynę i przede wszystkim podłoże genetyczne, czyli określony zestaw uszkodzonych genów.

W przypadku wielu chorób onkologicznych osiągnęliśmy moment, gdy przestały one być chorobami śmiertelnymi, a stały się chorobami przewlekłymi lub wręcz uleczalnymi. Bardzo dobre rokowania daje np. rak skóry, który jest nawet w 100 procentach wyleczalny – oczywiście zakładając w miarę rozsądny czas rozpoczęcia leczenia. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku raka piersi i prostaty (wykrytych we wczesnym stadium). W wielu innych nowotworach, dzięki stosowaniu nowoczesnych metod terapeutycznych, możemy skutecznie wydłużyć średnią długość życia pacjenta.

Badania Kliniczne dla pacjentów onkologicznych

Badania nad nowymi terapiami wciąż trwają. Według Centrum Informacji Farmaceutycznej GlobalData w 2023 r. rozpoczęło się 22 338 badań klinicznych. Głównym wskazaniem tych badań była właśnie onkologia.

Badania nad nowymi lekami i terapiami onkologicznymi znajdują się w szczycie zainteresowań współczesnych badań naukowych. Obecnie 38% spośród prowadzonych badań klinicznych dotyczy właśnie onkologii.[2]

W niedalekiej przyszłości możemy spodziewać się jeszcze skuteczniejszych i jeszcze bardziej spersonalizowanych terapii. W tym momencie w ośrodku Pratia Poznań prowadzimy ponad dwadzieścia badań klinicznych nad terapiami, które za kilka lat mogą wejść do standardu leczenia. To za każdym razem duża szansa dla pacjentów, szczególnie tych, którzy wyczerpali już wszystkie dostępne możliwości w ramach powszechnej opieki zdrowotnej – dodaje lek. Marek Kotlarski.

Czas w onkologii odgrywa decydującą rolę. Szczególnie istotne jest odpowiednio wczesne rozpoznanie choroby, szczegółowa diagnostyka oraz szybkie rozpoczęcie odpowiednio dobranego do sytuacji pacjenta leczenia. Jednak nie ma nic skuteczniejszego niż odpowiednia profilaktyka – bo w onkologii ważny jest czas.


[1] https://onkologia.org.pl/pl/epidemiologia/nowotwory-zlosliwe-w-polsce

[2] IQVIA, Global Trends in R&D 2023

Zdrowie w Polsce

W ubiegłym roku branża medyczna ogromnie zyskała na znaczeniu. Ze względu na pandemię koronawirusa, sektor ten stał się pierwszoplanową postacią na największych światowych rynkach kapitałowych. Co więcej, ten trend cały czas trwa. Nic dziwnego, ponieważ cały czas mamy do czynienia z branżą o fantastycznych perspektywach, związanych z ciągłym rozwojem nowych technologii, nowych metod leczenia oraz postępującą cyfryzacją, w tym wprowadzaniem rozwiązań w zakresie e-zdrowia. Przodują w tym firmy prywatne, które są pionierami we wprowadzaniu nowoczesnych narzędzi ułatwiających stawianie diagnozy oraz leczenie i wpływających na podnoszenie jakości oferowanych świadczeń.

Wprowadzanie nowoczesnych technologii w branży medycznej w ogromnym stopniu przyspieszyła pandemia COVID-19. Wprowadzony lockdown podczas jej pierwszych tygodni wprost wymusił realizowanie na szerszą skalę świadczeń zdrowotnych za pomocą narzędzi zdalnych – i to nie tylko tradycyjnych rozmów telefonicznych, ale także czatów czy wideorozmów, często z wykorzystaniem narzędzi umożliwiających również badanie pacjenta “na odległość”.

W efekcie już dziś telemedycyna to forma świadczenia usług medycznych i opieki zdrowotnej łącząca w sobie elementy telekomunikacji, informatyki oraz medycyny. Dzięki wykorzystaniu nowych technologii pozwala ona przełamywać geograficzne bariery i wymieniać specjalistyczne informacje. Umożliwia także oczywiście przeprowadzenie diagnozy na odległość, i to właśnie jest jej najczęstszym zastosowaniem.

Idea telemedycyny została przygotowana przede wszystkim z myślą o osobach, których stan bądź możliwości pojawienia się na zwykłej wizycie w gabinecie są ograniczone. Jednak szybko okazało się, że z dobrodziejstwa e-wizyty mogą skorzystać wszyscy, bo wiele problemów zdrowotnych nie wymaga wizyty i osobistego zbadania przez lekarza. Teleporady są szczególnie rekomendowane w prostych i częstych zachorowaniach, takich jak infekcje górnych dróg oddechowych czy alergie sezonowe lub skórne, lecz mają również zastosowanie do postawienia wstępnego rozpoznania i zlecenia badań przed wizytą u specjalisty, a nawet jako forma kontroli leczenia, przepisania recepty i w wielu innych sytuacjach u chorych przewlekle. Czyli w praktyce można stwierdzić, że telemedycyna jest dla każdego.

Obecny poziom finansowania i wprowadzone regulacje w obszarze technologii nielekowych w znacznym stopniu utrudniają wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań medycznych. Ponadto nieaktualizowane od wielu lat limity finansowania zmuszają pacjentów do ogromnych dopłat z własnej kieszeni do dostępnych na rynku wyrobów.

Ogólna wartość rynku wyrobów medycznych liczona przychodami firm to 17,5 mld złotych. W 2020 roku ogólna wartość produkcji krajowej branży wyrobów medycznych wyniosła blisko 11 mld złotych. To imponujący wynik, na który złożyła się praca 5266 podmiotów – wytwórców, importerów oraz dystrybutorów wyrobów medycznych oraz blisko 30 tys. pracowników zatrudnionych w tych firmach.

Pomimo rosnącego wpływu na polską gospodarkę, firmy działające w obszarze wyrobów medycznych borykają się ze znaczącymi przeszkodami systemowymi, które w dużej mierze odbijają się na polskich pacjentach. Jednym z palących problemów jest kategoryzacja oraz poziom finansowania wyrobów wydawanych na zlecenie. W Polsce przeznacza się na nie jedynie 1% ogólnego budżetu NFZ. Dla porównania nakłady per capita w krajach Grupy Wyszehradzkiej są średnio 3 razy większe. Odbija się to na kieszeni pacjentów, którzy do wyrobów dopłacać muszą aż 39% ich ogólnej wartości, czyli o kilkanaście punktów procentowych więcej, niż w Czechach czy na Słowacji.

Kategorie, które wymagają jak najszybszej rewizji to między innymi wózki inwalidzkie, peruki, protezy piersi, produkty stomijne czy aparaty słuchowe. Tylko w przypadku tych ostatnich, w ubiegłym roku polscy pacjenci musieli dopłacić ponad pół miliarda złotych. Limity finansowania stosowane w wymienionych grupach sprawiają, że pacjenci zmuszeni są do korzystania z bardzo podstawowych produktów lub, jak w przypadku stomii, mają dostęp do takiej liczby wyrobów, która nie spełnia ich miesięcznego zapotrzebowania. Godzi to w ich zdrowie i godność, pogarsza komfort leczenia czy rehabilitacji oraz znacząco przedłuża hospitalizację.

Obecny poziom finansowania i wprowadzone regulacje w obszarze technologii nielekowych w znacznym stopniu utrudniają wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań medycznych. Ponadto nieaktualizowane od wielu lat limity finansowania zmuszają pacjentów do ogromnych dopłat z własnej kieszeni do dostępnych na rynku wyrobów.

Ogólna wartość rynku wyrobów medycznych liczona przychodami firm to 17,5 mld złotych. W 2020 roku ogólna wartość produkcji krajowej branży wyrobów medycznych wyniosła blisko 11 mld złotych. To imponujący wynik, na który złożyła się praca 5266 podmiotów – wytwórców, importerów oraz dystrybutorów wyrobów medycznych oraz blisko 30 tys. pracowników zatrudnionych w tych firmach.

Pomimo rosnącego wpływu na polską gospodarkę, firmy działające w obszarze wyrobów medycznych borykają się ze znaczącymi przeszkodami systemowymi, które w dużej mierze odbijają się na polskich pacjentach. Jednym z palących problemów jest kategoryzacja oraz poziom finansowania wyrobów wydawanych na zlecenie. W Polsce przeznacza się na nie jedynie 1% ogólnego budżetu NFZ. Dla porównania nakłady per capita w krajach Grupy Wyszehradzkiej są średnio 3 razy większe. Odbija się to na kieszeni pacjentów, którzy do wyrobów dopłacać muszą aż 39% ich ogólnej wartości, czyli o kilkanaście punktów procentowych więcej, niż w Czechach czy na Słowacji.

Kategorie, które wymagają jak najszybszej rewizji to między innymi wózki inwalidzkie, peruki, protezy piersi, produkty stomijne czy aparaty słuchowe. Tylko w przypadku tych ostatnich, w ubiegłym roku polscy pacjenci musieli dopłacić ponad pół miliarda złotych. Limity finansowania stosowane w wymienionych grupach sprawiają, że pacjenci zmuszeni są do korzystania z bardzo podstawowych produktów lub, jak w przypadku stomii, mają dostęp do takiej liczby wyrobów, która nie spełnia ich miesięcznego zapotrzebowania. Godzi to w ich zdrowie i godność, pogarsza komfort leczenia czy rehabilitacji oraz znacząco przedłuża hospitalizację.

Ciekawostka tygodnia:

Work-life balance (bilans między pracą a życiem prywatnym) to koncepcja, która odnosi się do równoważenia czasu i wysiłku poświęconego pracy zawodowej z czasem przeznaczonym na życie osobiste, rodzinną i rekreację. To dążenie do harmonijnego pogodzenia wymagań związanych z pracą z potrzebami związanymi z życiem prywatnym. Osiągnięcie odpowiedniego work-life balance jest kluczowe dla zachowania zdrowia psychicznego, fizycznego i społecznego.

Elementy składające się na work-life balance obejmują:

  1. Praca zawodowa: Wymagań związanych z pracą, takich jak czas przebywania w miejscu pracy, obowiązki zawodowe i poziom zaangażowania w pracę.
  2. Życie prywatne: Obejmuje to czas spędzany z rodziną, przyjaciółmi, wypoczynek, hobby i inne czynności związane z życiem poza sferą zawodową.

Zachowanie równowagi między pracą a życiem prywatnym jest istotne dla utrzymania dobrej jakości życia. Osoby, które skupiają się wyłącznie na pracy, mogą doświadczać wypalenia zawodowego, problemów zdrowotnych i trudności w relacjach rodzinnych. Z drugiej strony, ignorowanie obowiązków zawodowych może prowadzić do problemów finansowych i zawodowych.

Istnieje wiele strategii i praktyk, które mogą pomóc w osiągnięciu lepszego work-life balance, takie jak ustalanie klarownych granic między pracą a życiem prywatnym, planowanie czasu wolnego, umiejętne zarządzanie czasem, delegowanie zadań oraz rozwijanie zdolności radzenia sobie ze stresem i presją zawodową. Równowaga ta może być zmienna i zależy od indywidualnych preferencji, celów życiowych oraz zmieniających się okoliczności zawodowych i osobistych.